Szukamy szczęścia na górze?

Góra Szczęścia, Władca Wichrów i Góra Światła – te wszystkie nazwy brzmiące jakby zostały wyjęte z jakiejś epopei fantasy stanowią określenia, którymi opisuje się najwyższy szczyt Kaukazu i Rosji. Ów szczyt położony na terenie Kabardyno-Bałkarii to wygasły wulkan, miejsce gdzie była już niejedna polska wyprawa. Elbrus (bo o nim mowa), to przedsięwzięcie, które powoli zaczynam planować. Pisałam już o Himalajach, Podhalu i Ras Dashen. Wszystkie te miejsca wyróżniają się dzięki wysokim szczytom, oryginalnej przyrodzie i egzotycznym kulturom (no, może poza swojskim Podhalem :)). Każde jest godne uwagi i atrakcyjne dla turystów, myślę że Elbrus również warto odwiedzić.

Póki co dopiero planuję kolejną wycieczkę, ale zebrałam dość sporo informacji o miejscu, gdzie będzie moja następna wyprawa (Elbrus). Góra Szczęścia w całości pokryta jest wiecznym śniegiem i lodowcami, posiada dwa szczyty (5621 m i 5642 m). Co prawda góra nie jest bardzo wymagająca, ale nie należy traktować jej bez respektu. Podróż na szczyt może być pełna niespodzianek, przez, które w naszej pamięci szczególnie zapisze się ta właśnie wyprawa. Elbrus bowiem ze względu na swoje gabaryty jest bardzo podatny na zmiany pogody, a gęsta mgła utrudnia orientację w terenie.

Władca Wichrów to chyba kolejny punkt na mojej liście szczytów do zdobycia. Myślę, że jest to fantastyczne miejsce, które warto odwiedzić. Zwłaszcza, jeśli chcemy skompletować tak zwaną „Koronę Ziemi, czyli komplet najwyższych szczytów wszystkich kontynentów. Ja na pewno się tam wybiorę, a Wy co myślicie ;) ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>