Kochasz góry? Zostań ze mną, podzielmy się fascynacją razem!

Góry, ach góry! Jeśli jesteś jedną z tych osób, która przy planowaniu weekendu czy wakacji nigdy nie ma problemu z wyborem kierunku, bowiem zawsze, bez zastanowienia i dylematów wybierze góry – zostań ze mną, bowiem prawdopodobnie jesteś takim samym maniakiem jak ja. Tylko ten, kto prawdziwie umiłował góry, zrozumie stan emocjonalny towarzyszący wyprawom – tym dużym (jak na przykład na Mount Everest), i małym (Beskidy:)). Gór nie rozróżnia się na piękniejsze i mniej piękne – wszystkie pasma i szczyty są po prostu jedyne w swoim rodzaju, a Śnieżka nie jest gorsza od Kilimandżaro – jest po prostu inna. Nie ma skali porównawczej gór, nie ustalisz jednego kryterium oceny ich piękna, majestatu czy powiewu grozy jesienną bądź zimową porą. Wszystko zależy od tego, jak bardzo jesteś otwarty na nowe doznania, na dostrzeganie piękna w małych, zdawać by się mogło czasem, że wręcz prozaicznych rzeczach (weźmy pod uwagę na przykład kwiatek rosnący samotnie, ale jakże dzielnie na w całości niemal skalistym zboczu). Albo sosny rosnące na samych szczytach, dotykające niemal chmur, dzielnie opierające się warunkom atmosferycznym. Mnóstwo przedziwnych tworów przyrody, przy jednoczesnym majestacie, ciszy i spokoju…Jeśli czujesz całym sobą to co mówię, z pewnością maniactwo na góry dotyczy także Ciebie. Jeśli ktoś mówi Ci, że nie lubi gór – patrzysz na niego jak na ufoludka i nie pojmujesz jego postawy. Na szczęście więcej na świecie tych osób, które podzielają Twoje zainteresowania i miłość – łączmy się więc!