Tybet Czarnego Lądu

Kiedyś pisałam jak wygląda trekking w Himalajach, a teraz w związku z wyprawą do Ras Dashen postanowiłam opowiedzieć, dlaczego miłośnicy wypraw  w wyjątkowe tereny powinni odwiedzić Etiopię. Kraj ten nie bez przyczyny nazywany jest „dachem Afryki”. Góry Simien, o których wspominałam w ostatnim wpisie to nie tylko szczyt Ras Dashen (czwarta najwyższa góra na kontynencie), jest tam jeszcze kilka innych, atrakcyjnych czterotysięczników.

Ze względu na specyficzne położenie Simien, w górach tych żyje wiele endemicznych gatunków (rośliny i zwierzęta spotykane tylko na określonym terenie). Jest tak dlatego, że środowisko Etiopii zostało ukształtowane przez erozję bazaltowej lawy, dzięki czemu na odkrywców tej krainy czekają niezapomniane widoki i przeżycia.

Miłośnicy trekkingu powinni docenić atrakcje oferowane przez Etiopię. Choć na przykład wyprawa w Himalaje na pierwszy rzut oka może sprawiać wrażenie ciekawszej alternatywy, to góry afrykańskiego Tybetu mają pewną zasadniczą przewagę nad wieloma bardziej popularnymi lokacjami – tamtejsza turystyka dopiero się rozwija, dlatego trekking pozwala na spokój i kontakt z dziką naturą. Jest to szczególnie atrakcyjne dla tych wędrowców, którzy poza dziewiczymi widokami cenią autentyzm poznawanej kultury.

Etiopia jawi się jako bardzo niedoceniany, ciekawy pod wieloma względami kraj. Coraz bardziej cieszę się, że zdecydowałam się  na wyprawę do pięknego Ras Dashen :D